Polskie Towarzystwo Radiotechniczne PTR prowadziło od 1922 roku produkcję sprzętu radiotechnicznego – stacji radiotelegraficznych nadawczych i odbiorczych a następnie aparatów radiofonicznych, było największą polską firmą w tej dziedzinie.
Prócz działalności przemysłowej na rzecz instytucji państwowych PTR położyło także fundamenty pod polską radiofonię, uruchamiając w roku 1925, własnym kosztem, pierwszą w Polsce nadawczą stację radiofoniczną.
Stacja nadawcza została wypożyczona przez francuskich udziałowców SFR i C.G. de TSF. 
Próby techniczne trwały od listopada 1924 roku a ich odbiór był szeroko komentowany przez polskich radioamatorów.
Pracę programową stacja PTR rozpoczęła 1 lutego 1925 roku i jest to dzień narodzin polskiej radiofonii.
Tego dnia o godzinie 18.00 dyrektor administracyjny PTR – inż. Roman Rudniewski, komunikatem – „Tu próbna stacja radionadawcza Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego w Warszawie, fala 385 metrów”, rozpoczął regularny polski program radiowy. Moc stacji wynosił ok. 0,3 kW. 
W głównym budynku administracyjnym przy ul. Narbutta 29, w lewym skrzydle połączono dwa pokoje i urządzono studio. Była to trzyokienna sala o wymiarach ok. 5 x 8 m, udrapowana pofałdowanym, zielonym suknem, z podłogą wyłożoną grubymi matami kokosowymi. W lewym rogu pokoju stał fortepian, a 4 m przed nim stał jedyny, znajdujący się na stacji mikrofon. To najbardziej chimeryczne urządzenie stacji produkcji SFR, systemu magnetoelektrycznego miało kształt cylindrycznej puszki i ważyło kilka kilogramów. Leżało na hamaku z grubego wojłoku, zawieszonym na gumowych amortyzatorach, a wszystko zamocowano w 1,5 m drewnianym stojaku. Naprzeciwko znajdował się pokój kontroli technicznej, zwany też amplifikatornią. Składał się on m.in.  z dwóch odrębnych wzmacniaczy – wstępnego oraz głównego. Wzmacniacz wstępny wzmacniał słabe prądy mikrofonowe, był więc zawieszony był na amortyzującej poduszce gumowej a wszelkie linie foniczne były dokładnie zaekranowane; pracował w układzie oporowym, 5-cio stopniowym. Wzmacniacz główny, wyjściowy zasilał przez linię telefoniczną modulator nadajnika. Pomiędzy wzmacniaczami pracował mieszacz sygnałów fonicznych wykonany w postaci skrzynki tłumieniowej, służący do regulacji poziomu audycji
z mikrofonu i muzyki z płyt ustawionego tutaj gramofonu. 
W odległości ok. 100 m od głównego budynku, w hali fabrycznej, w rogu ustawiony został stojak nadajnika. Zawierał on tylko dwie lampy – pierwsza to zespół generatora a druga – blok modulatora. Wzdłuż hali fabrycznej, od strony ulicy Wiśniowej, postawiono dwa 40 metrowe maszty i rozwieszono antenę. Składała się ona z dwóch symetrycznych walców złożonych z 6 przewodów rozłożonych na 10 obręczach. Moc stacji w antenie wynosił ok. 0,3 kW; nadajnik pracował na falach średnich 385 m.
Zasięg dla odbioru detektorowego obejmował Warszawę, a dla odbiorników lampowych wynosił ok. 200 km i sporadycznie dalej.  
Aparaturę uruchamiali specjaliści francuscy i angielscy oraz polscy. Do zespołu technicznego wchodzili inż. Władysław Heller, inż. Józef Plebański, inż. Mikołaj Manujłowicz, inż. Siemion Aisenstein, inż. Władysław Cetner oraz Rudolf Mirski i Władysław Swat. Stroną administracyjną
i organizacyjną kierował Roman Rudniewski i Stanisław Odyniec, programem – Mikołaj Alojzy Kaszyn. 
Stacja działała na podstawie zezwolenia Ministerstwa Przemysłu i Handlu wydanego dla wytwórni aparatów radiowych dla sprawdzania, prowadzenia doświadczeń i demonstrowania działania aparatury.  
Pierwsze programy trwały godzinę, później stopniowo się wydłużały, ale też następowały przerwy w nadawaniu. Działalność programowa stanowiła jednak duże obciążenie finansowe dla firmy, dlatego wydatnej pomocy zaczął udzielać Centralny Komitet Polskich Zrzeszeń Radiotechnicznych (CK PZR). Duże wsparcie dla całej akcji radiofonizacji zapewniał stale „Radioamator” pod kierownictwem Stanisława Odyńca. 
Równolegle trwały prace nad udzieleniem koncesji dla prowadzenie radiofonii w Polsce. Był to proces długotrwały półtoraroczny), z wieloma zakulisowymi rozgrywkami o podłożu politycznym i osobistym, gdzie ścierały się różne, nie do końca wyjaśnione racje. W efekcie koncesję na prowadzenie broadcastingu (radiofonii) na terytorium RP otrzymało Polskie Radio Sp. z o.o. Była to firma zupełnie nie znana, nie spełniająca wszystkich wymagań koncesji, nie prowadziła też żadnej działalności, posiadała nie-wielki personel i kapitał. Zaskoczenie w środowisku radioamatorów było ogromne. 
Stacja PTR zamilkła już w dniu podpisania koncesji – 18 sierpnia 1925 roku. Pomimo wybrania koncesjonariusza w polskim eterze trwała cisza .
Na skutek usilnych zabiegów licznych organizacji sympatyków radia oraz zgody Polskiego Radia,  26 listopada stacja PTR ponownie rozpoczęła nadawanie programu pod szyldem CK PZR.
Pierwsza stacja  położyła wielkie zasługi w rozwoju i propagowaniu radiofonii, stworzenia programu radiowego, który stał na wysokim poziomie artystycznym. Zgromadziła wokół siebie ludzi, którzy stali się prawdziwymi pasjonatami i miłośnikami nowej muzy – radia.
Praca stacji PTR trwała jeszcze do 14 marca 1926 roku, kiedy to pierwszy etap chlubnej karty dziejów polskiej radiofonii został zamknięty.